Głód, bieda i alkoholizm (czyli o co chodzi z tym stereotypowym studenckim życiem)

W naszej kulturze przyjęło się, że czasy studenckie to ten moment w życiu, który istnieje głównie po to „żeby się wyszaleć”. Nauka schodzi na dalszy plan, a wyrwani spod skrzydeł rodziców młodzi dorośli nagle w magiczny sposób pozbywają się wszelkich hamulców. Imprezują, bawią się, zapominają o Bożym świecie. I bardzo dobrze! O ile tylko nie pochłania to znacznej części miesięcznego funduszu imprezowicza.

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij